Anna Krepsztul
Anna Krepsztul urodziła się 20 lutego 1932 roku w Taboryszkach, w rodzinie wiejskiego nauczyciela. Ludzie zachwycali się dziwnym niebieskawym kolorem białek oczu dziewczynki... Nie wiedziano, że to oznaka ciężkiej choroby. Kości małej Ani zaczęły słabnąć i kruszyć się. Nastąpiły komplikacje. Lekarze długo nie mogli postawić diagnozy. A kiedy już chorobę rozpoznano, nie umiano jej wyleczyć. W człowieku o silnej osobowości ból czasami może rozbudzić talent. Trzynastoletnia Ania zaczęła malować. Przez długi czas jej nauczycielem i krytykiem był ojciec. Ale rodzice zmarli, a brat i siostra opuścili rodzinną zagrodę – pani Anna została sama na ojcowiźnie. Nie chciała być dla nikogo ciężarem, nawet dla własnej siostry. Wolała zostać sama ze swoją boleścią, ale też – z radością twórczą, własnymi obrazami.
Pierwszą wystawę prac miała jako szesnastolatka. Następna odbyła się w 1985 roku, w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych. Wtedy to nadano jej miano plastyka ludowego. W międzyczasie obrazy Anny prezentowano w redakcji „Czerwonego Sztandaru” (obecnie „Kurier Wileński”), w szkołach Wileńszczyzny, następnie w Polsce, w Stanach Zjednoczonych. Prace Anny Krepsztul upiększają zbiory prywatne w USA, Anglii, Niemczech, Francji, Australii, Kanadzie i innych krajach. Wiele radości sprawiła jej możliwość zaprezentowania swoich prac w wileńskiej Polskiej Galerii Artystycznej.
W 1987 roku namalowany przez panią Annę Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, wraz z niewielką kolekcją jej obrazów, został zawieziony do Polski i tam wręczony w prezencie Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. W odpowiedzi Papież przesłał jej list z podziękowaniem i błogosławieństwem. W 1993 roku pani Anna przygotowała dla Ojca Świętego kolejny prezent: obraz haftowany jedwabnymi nićmi, przedstawiający Matkę Boską Bolesną. Haftowała go każdego wieczora przez prawie dwa zimowe miesiące. To dzieło swojego serca pragnęła wręczyć Ojcu Świętemu w Kościele Ducha Świętego w Wilnie, w dniu 5 września 1993 roku. Niestety, dziesiątki złamań kości, tym razem i kręgosłupa, odebrało jej jedyną okazję spotkania z Namiestnikiem Chrystusowym. Obraz został wręczony Papieżowi przez ks. Dariusza Stańczyka przed obrazem Jezusa Miłosiernego.
W latach 90. Anna Krepsztul odnosi znaczące sukcesy malarskie poza granicami kraju. W 1995 roku szczególnie mocno przeżyła wystawę swoich obrazów w Chicago. Środki, zdobyte podczas aukcji jej prac, przeznaczone zostały na pomoc Uniwersytetowi Polskiemu w Wilnie i kościołowi w Onżadowie.
U każdego, kto odwiedził malarkę, na długo pozostał w pamięci nie tylko czar jej wspaniałych obrazów, lecz też jej iście bohaterski witalizm. Opuszczający jej progi byli jakby wyciszeni, bowiem obcowanie z tym niezłomnego ducha człowiekiem, zmuszało do refleksji o niewyczerpanych możliwościach, drzemiących w większości z nas, które częstokroć zostają niewykorzystane.
Pani Anna była jedną z najciekawszych, najbarwniejszych i najpiękniejszych postaci naszego rejonu. Jej niezłomna wola, pogoda ducha, otwartość na świat – pomimo choroby, przykuwającej ją do wózka inwalidzkiego – mogą być wzrorem dla wielu młodych, zdrowych osób, które nie znają, co to cierpienie. Jej twórczość tchnie radością i dobrocią. Jej obrazy, powstałe z wielkim mozołem, często – w cierpieniu, zawierają w sobie wiele ciepła i radości życia, mądrego optymizmu. Każdy z nich jest swoistym hymnem, rozsławiającym życie, wołaniem o to, abyśmy go nie zaprzepaścili, a chcieli i potrafili dostrzec w nim wszystko, co piękne.
Anna Krepsztul zmarła 12 października 2007 roku.